Co jakiś czas mam możliwość popstrykania zdjęć lustrzanką mojej dobrej koleżanki.
Już nie mogę się doczekać kiedy i w moim posiadaniu będzie wreszcie od dawna wymarzony Nikon.. Jednak póki co ciągle mam inne wydatki i średnio wychodzi mi odłożenie większej sumki.. Ale cicho liczę na to, że już za 2-3 miesiące dokonam zakupu cudeńka..
Dziś tematem moich zdjęć był kwiatek mojej mamy. Amarylis jest jedną z najciekawszych roślin cebulowych, gdyż jego duże i kolorowe kwiaty cieszą nasze oczy zimą, kiedy większość kwiatów siedzi sobie spokojnie w ziemi. Ahh.. Nie mogę się napatrzeć kiedy tak sobie stoi na parapecie... :)
Z racji, że wreszcie mam kilka dni wolnego i mogę sobie pozwolić na leniuchowanie, bawiłam się efektami w programach : pixlr.com/express/ oraz http://pixlr.com/editor/. Niestety nie zauważyłam, że nadpisywałam oryginał, także nie mogę zrobić porównania "przed" i "po". Następnym razem będę bardziej uważać co klikam i Wam pokażę efekty początkowe i końcowe. :)
Angelika


















0 komentarze:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz oraz konstruktywną krytykę ;)
JEŚLI SPODOBAŁO CI SIĘ U MNIE - DOŁĄCZ DO OBSERWATORÓW I BĄDŹ NA BIEŻĄCO ! :)