Biżuteria, kosmetyki to coś czego każda kobieta ma zawsze mało. Mimo, że nie mam nawyku noszenia biżuterii na co dzień oprócz pierścionka od mojego chłopaka, łańcuszka z serduszkiem i małych kolczyków lubię mieć jej tyle aby na specjalne okazje mieć w czym wybierać. Na ostatnich zakupach zaopatrzyłam się w kolejną parę kolczyków, lakiery do paznokci i bransoletkę z sową, a podczas porządków znalazłam z muszelek, którą kupiłam kilka lat temu nad morzem i pamiętam, że nie lubiłam się z nią rozstawać. W moje ręce wpadły również sztuczne rzęsy. Jakoś wcześniej nie przykuwałam zbytniej uwagi do tego typu dodatków i chyba jeszcze długo się do nich nie przekonam, ale warto mieć coś takiego. Zakup może nie do końca trafiony, ponieważ po założeniu ich są dość 'masywne' i przysłaniają całe oczy, ale może kiedyś do zdjęć je wykorzystam.
Dziś w Poznaniu od samego rana deszczowo, dlatego też znalazłam w końcu czas aby przysiąść do komputera i zająć się tym co jest moją największą pasją - zdjęciami i udało mi się stworzyć tego posta.
Miejmy nadzieję, że ciepłe dni jeszcze choć na trochę do nas zawitają i wykorzystamy na maxa resztki wakacyjnej aury.
Angelika






















Cudowne zdjęcia ! :)
OdpowiedzUsuń