1 sierpnia 2013

Powrót do rzeczywistości.

W nocy z niedzieli na poniedziałek wróciłam do domu po tygodniu wypoczywania nad naszym polskim morzem. Pogoda dopisywała, słoneczko mocno grzało.. Po prostu super. Mój chłopak się śmieje, że zasłużył sobie na ten urlop i dlatego właśnie pogoda nie zawiodła. :) Opaliłam się niesamowicie, jednak tu, w Poznaniu słońca brak i nie mogę utrwalać mojej opalenizny. Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni. Ojj.. Ile bym dała za jeszcze kilka dni tam. Brakuje mi spacerów po plaży przy zachodzie słońca, skakania po wysokich falach, ciepłych bułeczek prosto z pieca, po które codziennie wcześnie rano mój Romeo biegał; błogiego spokoju, relaksu i super atmosfery która nam przez ten tydzień towarzyszyła. Szczerze mówiąc bałam się na początku, że to aż tydzień, że nie wytrzymamy ze sobą, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji nigdzie sami wyjechać lub spędzać 24h na dobę sami, więc to był pierwszy (i na pewno nie ostatni) taki wspólny wyjazd, że będziemy się kłócić, albo jedno będzie chciało robić coś na co drugie nie ma ochoty itd.. Jednak moje obawy się nie spełniły na szczęście.. No może raz doszło między nami do grubszej wymiany zdań, po której musieliśmy się rozejść na chwilę. Ale wszystko zakończyło się pysznym deserem z lodami i bitą śmietaną i kłótnia poszła w niepamięć.
Jak wiadomo, uwielbiam fotografie więc i z nad morza musiałam przywieźć mnóstwo zdjęć. Niestety po zgraniu je do komputera połowa nie nadaje się do publikacji i żadne poprawki nie pomogą. No cóż.. Sprzęt czasem nawala, ale ważne, że mamy super wspomnienia, no i przede wszystkim mamy siebie. :)




2 komentarze:

  1. Cudowne zdjęcia. Zazdroszczę udanego wypoczynku!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że te wymiany zdan wcale nie skutkowaly wiekszymi klotniami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz konstruktywną krytykę ;)

JEŚLI SPODOBAŁO CI SIĘ U MNIE - DOŁĄCZ DO OBSERWATORÓW I BĄDŹ NA BIEŻĄCO ! :)